wtorek, 27 grudnia 2016

Ozdoby choinkowe.

W tym roku Nasza choinka jest ozdobiona wyjątkowymi i oryginalnymi bombkami, zawieszkami. Poza ozdobami zeszłorocznymi (zakupionymi w poprzednich latach), została obwieszona jak zwykle pachnącymi piernikami, laskami cynamonu, mniej pachnącymi laskami cukrowymi, jak i bombkami, które otrzymaliśmy w spadku (od babci), te najstarsze mają w sobie magie tamtych lat, i skrywają w sobie niejedną historie. Na Naszym drzewku zawisły też ozdoby wykonane ręcznie przeze mnie z zeszłorocznych skrawków tkanin, jakie pozostały mi po uszyciu poduszek świątecznych. Dzięki takim ozdobą drzewko świąteczne nabrało większego znaczenia niż w poprzednich latach.







piątek, 23 grudnia 2016

Życzenia

Dziś króciutko, bo czas nagli. Życzę Wam, ... aby Święta Bożego Narodzenia były bliskością i spokojem, a Nowy Rok dobrym czasem....


piątek, 9 grudnia 2016

Świąteczne deko.

Powoli czas poszukiwań świątecznych dekoracji dobiega końca, jeszcze tylko kilka spóźnionych przesyłek z drobiazgami i można zacząć planować wystrój naszego wnętrza. Kolorem przewodnim w tym roku (jak i w zeszłym) będzie czerwień. Jak zwykle podkreślę nie jest to mój ulubiony kolor, ale od jakiegoś czasu jestem pod jego urokiem świątecznym. Do tej pory, (czyli we wcześniejszych latach) stawiałam na elegancję, jak kto woli styl glamur, i dekoracje w Naszym domu były w odcieniach zimnych, czyli biel, błękit i srebro. Czerwień w towarzystwie zieleni, czy brązu, z odpowiednim oświetleniem sprawia że pomieszczenie stanie się przytulniejsze i cieplejsze w te zimowe dni.

















wtorek, 29 listopada 2016

Welcome

I tak na wejściu Was witamy. To przejściowe, nieduże (na ogół) pomieszczenie poza spełnianiem swojej funkcji, powinno być przyjemne dla oka.
Przedpokój, bo o nim jest mowa, jest nie mniej ważny niż salon, czy kuchnia, bo to on już od progu ,,wita” naszych gości i nie tylko. Jego praktyczność i wygląd nie koniecznie muszą ze sobą kolidować . Urządzając tak ważne miejsca, pierwsze co powinnyśmy zrobić to zaplanować (odpowiednio do posiadanej  przestrzeni) jego funkcjonalność, a dopiero potem upiększać go dodatkami, które to nie powinny zakłócić naszych codziennych czynności w tym miejscu.
Dekoracja w przedpokoju nie musi być zbędnym dodatkiem, dlatego warto wyszukiwać potrzebnych nam rzeczy o wyjątkowych fakturach, czy barwach.
Na przykład niezbędne nam wieszaki na odzież, swoim niepowtarzalnym kształtem, tworzywem z jakiego zostały wykonane, kolorystyką, sprawią że będą dekoracją w tym pomieszczeniu. Kupując lustro (nietuzinkowe) swoim niepowtarzalnym wyglądem będzie zachwycać Ciebie i to co w nim ujrzysz ;-), może być też punktem/zaczepem na dodatkową dekorację np: w postaci napisu ze styropianu, lub zawieszonych na nim girlandów oświetleniowych. Ładna skrzynka, pudełko bądź koszyk, posłużyć może do przechowywania potrzebnych nam rzeczy (kluczy, okularów przeciwsłonecznych, apaszki itd.
Pokrywając jedną ze ścian innym materiałem (cegła, tapeta, drewno, ... ) sprawimy że pomieszczenie stanie się ładniejsze i z pewnością przytulniejsze.
Mam nadzieję, że tym niedługim J postem, choć trochę przybliżyłam Wam jak ważnym miejscem w naszych domach jest przedpokój i że niekoniecznie musi być tylko funkcjonalny i przejściowy :-) .



















wtorek, 11 października 2016

Ciasteczka maślane

Niestety w pudełku długo nie poleżą, za dużo chętnych jest na nie. Ciasteczka maślane idealne do herbaty, kawy, na pogodę i niepogodę, na poprawę humoru i dla niespodziewanych gości.

Składniki:


  • proszek do pieczenia
  • mąka pszenna
  • cukier puder
  • cukier waniliowy
  • masło do pieczenia
  • jajko
  • sól

Sposób przyrządzenia:

Jak zwykle zaczynam od rozpuszczenia masła w rondelku, następnie odstawiam je do wystygnięcia, w międzyczasie łączę produkty suche, czyli proszek do pieczenia (jedna płaska łyżeczka), mąkę (dwie szklanki), cukier puder (półtorej szklanki), cukier waniliowy i szczypta soli. Do suchych produktów dodaje już tylko jedno jajko i rozpuszczone masło, wszystko to zagniatam w jednolitą masę, którą wkładam do zamrażalki na około 30 minut. Po tym czasie ciasto można już formować na ciasteczka. Piec w rozgrzanym piekarniku do 180 0 C przez około 20 minut.

Pychotki :-)






piątek, 23 września 2016

Roczek :-)))

Dokładnie rok temu wystartowałam z pierwszym postem, plan był prosty - nie nawalić i być konsekwentną w swoim postanowieniu. 
Zaplanowałam sobie, że minimum jeden post miesięcznie tu umieszczę, no i udało się. 
Co mi dało założenie bloga - na pewno satysfakcję, radość, możliwość pokazania choć trochę siebie, w pewnym sensie stał się on dla mnie czymś w rodzaju terapii mojej duszy. A o duszę (między innymi) należy dbać, dlatego dalej zamierzam (minimum raz w miesiącu :-)) pojawiać się tu ze swoimi zdjęciami i przemyśleniami dnia codziennego.
Dziś oczywiście na moim blogu nie zabraknie zdjęć WRZOSU, bo od jego tematu się zaczęło. 







piątek, 16 września 2016

Moja letnia nostalgia.

Ostatnie lata tejże pory roku spędzam miedzy innymi na wsi, na działce moich rodziców, jeżdżę tam przede wszystkim dla mojego dziecka, dla siebie po części też, lubię wieś, zawsze ją lubiłam, ale już nie taką, nie taką jak ta, bo i tu czas zaczął pędzić coraz szybciej, ludność wiejska coraz częściej podąża  za luksusami współczesnego świata, oczywiście, dlaczego by nie mieli tego robić.

I tak któregoś dnia, dopadła mnie nostalgia, za tym co kiedyś było, za latem pełnym beztroski, spokoju, za łąkami pełnymi kwiatów polnych, za zwierzętami na pastwiskach, czy w zagrodzie, za sadami pełnymi owoców, a i owadów też nie mało, za polami pachnącymi świeżo skoszoną trawą, no i oczywiście za przejażdżkami wozem na stercie siana - to było coś :-) , mogłabym tak wymieniać jeszcze długo.

Tak właśnie większość letniego czasu spędzałam w dzieciństwie - na wsi u dziadków, niestety,  albo i przede wszystkim,  zostały mi tylko wspomnienia, nie mam zdjęć, pamiątek, nie ma też już ich, tylko to co w głowie pozostało.

Czasy tamte wydaja mi się tak bardzo odległe, i nie dlatego że jestem już stara ;-) (bo w tej kwestii odczucia są nieco inne) lecz mam wrażenie, że powodem jest tęsknota i świadomość, że tego już nie ma i nie będzie, i rozglądając się dookoła myślisz sobie, czy to był tylko sen.

To właśnie kilka umieszczonych tu zdjęć natchnęło mnie na wspomnienia, w prawdzie jest ich niewiele, ale skutecznie poruszyły moją nostalgię.