środa, 16 marca 2016

Mała renowacja

Szukałam, szukałam i szukałam  niedrogich  szafek nocnych do sypialni, ale ciągle coś mi nie odpowiadało. A stare szafki, załadowane po brzegi różnościami dalej spełniały swoją funkcję. Ich biały kolor - odpowiedni, ich pojemność - idealna, to, po co mi nowe, jedyne, co mi w nich nie odpowiadało to uchwyty. Zakupiłam parę potrzebnych rzeczy:

  • farba akrylowa
  • kit do drewna
  • papier ścierny drobnoziarnisty
  • wałek do malowania
  • gałki


Pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić to oczyścić mebel z kurzu i tłuszczów, potem zmatowić go drobnoziarnistym papierem ściernym (możemy tak potraktować nawet mebel z płyty MDF). Pozostałości po uchwytach, czyli dziury zaszpachlowałam kitem do drewna, jak już wysechł użyłam papieru ściernego żeby wygładzić powierzchnię, tą czynność powtarzałam ze 3 razy, ponieważ kit po wyschnięciu ma to do siebie, że się kurczy i wypełnione dziury po śrubach staje się nie do końca wypełniona 😏, dlatego wyrównujemy powierzchnie do odpowiedniego dla nas momentu. Jak już wszystko wygładzimy, wyczyścimy i wymyjemy, to następnym krokiem jest nałożenie farby wałkiem, a na koniec wyznaczamy nowe otwory na gałki używając do tego wkrętarki albo wiertarki.


Łączny koszt, jaki poniosłam na odświeżenie dwóch szafek nocnych to około 120 zł, czy warto, dla mnie takkkkk, bo bezcenna jest satysfakcja, jaka się ma po wykonaniu takiej pracy, no i nikt takich szafeczek nie będzie miał 😁








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz