piątek, 16 września 2016

Moja letnia nostalgia.

Ostatnie lata tejże pory roku spędzam miedzy innymi na wsi, na działce moich rodziców, jeżdżę tam przede wszystkim dla mojego dziecka, dla siebie po części też, lubię wieś, zawsze ją lubiłam, ale już nie taką, nie taką jak ta, bo i tu czas zaczął pędzić coraz szybciej, ludność wiejska coraz częściej podąża  za luksusami współczesnego świata, oczywiście, dlaczego by nie mieli tego robić.

I tak któregoś dnia, dopadła mnie nostalgia, za tym co kiedyś było, za latem pełnym beztroski, spokoju, za łąkami pełnymi kwiatów polnych, za zwierzętami na pastwiskach, czy w zagrodzie, za sadami pełnymi owoców, a i owadów też nie mało, za polami pachnącymi świeżo skoszoną trawą, no i oczywiście za przejażdżkami wozem na stercie siana - to było coś :-) , mogłabym tak wymieniać jeszcze długo.

Tak właśnie większość letniego czasu spędzałam w dzieciństwie - na wsi u dziadków, niestety,  albo i przede wszystkim,  zostały mi tylko wspomnienia, nie mam zdjęć, pamiątek, nie ma też już ich, tylko to co w głowie pozostało.

Czasy tamte wydaja mi się tak bardzo odległe, i nie dlatego że jestem już stara ;-) (bo w tej kwestii odczucia są nieco inne) lecz mam wrażenie, że powodem jest tęsknota i świadomość, że tego już nie ma i nie będzie, i rozglądając się dookoła myślisz sobie, czy to był tylko sen.

To właśnie kilka umieszczonych tu zdjęć natchnęło mnie na wspomnienia, w prawdzie jest ich niewiele, ale skutecznie poruszyły moją nostalgię.






























Brak komentarzy:

Prześlij komentarz